Wieczorna jazda
-
DST
25.00km
-
Czas
00:58
-
VAVG
25.86km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
W dzień nie mogłem się zebrać i wieczorem razem z Rafałem udało się. Trasa Leszno-Gawartowa Wola-Podkampinos i powrót.
Jazdy czas zacząć
-
DST
26.00km
-
Czas
01:01
-
VAVG
25.57km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po dłuuuugim lenistwie zimowo-wiosennym w końcu udało się zebrać siły i znaleźć motywacje i czas na jazdę.Mam nadzieję że będzie to udawało się robić częściej a nie tylko zakładać teoretycznie. Asfaltem do Czarnowa przez Wawrzyszew do Błonia i powrót tą samą trasą z zachaczeniem o Marianów. Może i mógłbym w dniu dzisiejszym przejechać więcej ale jakoś zabrakło pomysłu na trasę. Samopoczucie w trakcie i po jeżdzie dobre!!!
Inauguracja
-
DST
15.00km
-
Teren
10.00km
-
Czas
00:46
-
VAVG
19.57km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
W końcu po przebudzeniu ze snu zimowego czas na pierwszą jazdę.Co prawda była ona zaplanowana na wczoraj ale pogoda nie dopisła.W południe telefon do Rafała czy jedzie, a on że już jeździ z Cezarem i mogą się po mnie zawrócić.Po 10 minutach przyjechali i ruszyliśmy w teren - niebieskim przez groblę,później zielonym do żółtego.Tutaj się rozdzieliliśmy z braku czasu-mojego.Chłopaki polecieli na górki a ja szosą do Łubca,przez Julinek i do Leszna. Jak na pierwszą jazdę to nie za ciekawie,był plan żeby jazdy w tym sezonie zacząć od asfaltu ale wyszło jak wyszło,zawsze w grupie lepiej.Muszę trochę chyba sam pojeździć abym mógł później reszcie starać się dotrzymać tempa.
Marathon Mazovia MTB Łomianki
-
DST
58.00km
-
Teren
58.00km
-
Czas
02:59
-
VAVG
19.44km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś zakończenie Mazovi czyli epilog w Łomiankach-jazda po znanych ścieżkach.Pogoda od samego rana do bani,a przed samym startem to i deszczyk,dobrze że założyłem długie rękawiczki bo nie wiem w jakim stanie by dojechały moje palce do mety.Jechało mi się nawet dobrze,taka mała satysfakcja pierwszy maraton przejechany bez jakiegokolwiek zatrzymywania się czy to na bufecie czy za potrzebą fizjologiczną.Na bufetach i tak nie było co jeść a pić też się nie chciało w taką pogodę.Przejazd przez bagna w Zaborowie Leśnym możliwy ale dający w kość.Sama końcówka już trochę męcząca ale udało się!!!
Marathon Mazovia MTB Jabłonna
-
DST
43.00km
-
Teren
43.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
20.81km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny start na Mazovi.Rano pogoda niezbyt sprzyjająca ale trzeba jechać,dziś sam,Janek biega,Rafał baluje a Czarek dojeżdza z Legionowa.Jak przyjechałem to już część drużyny była:Jarek,Łukasz i Krzysio z ręką na tęblaku.Później dojeżdza reszta:Marek,Zenek,Łukasz i na końcu Czarek na rowerze.Jak zwykle trochę pogawędek,żartów i trzeba się szykować na start.Ubrałem się i chwilę popedałowałem ale to chyba za mało.Na przyszłość muszę bardziej rozgrzać nogi bo w Radomiu jak trochę pokręciłem nogami to na początku już o wiele lepiej się jechało.Tu w Jabłonnej też było nieźle ale dawały o sobie znać uda i dopiero tak naprawdę po ich rozgrzaniu można było spokojnie jechać.Na starcie nawet przyjemnie ale od czasu do czasu nieprzyjemne podmuchy wiatru,jazda w rękawkach i nogawkach.Gdzieś po pierwszych górkach w lesie coś stukocze w kole ale jadę dalej.Denerwuje mnie to więc się zatrzymuje,myślałem że to patyk a to złamana szprycha.Więć mały patent-odklejam naklejkę z żelu energetycznego i złamaną szprychę doklejam do dobrej-zdaje egzamin do mety!!!Jechało mi się dziś super,trochę straty na klejeniu szprychy ale było ok.I jeszcze jedno mało jazdy daje o sobie znać i bolą plecy także człowiek musi się od czasu do czasu wyprostować na rowerze i zamiast skupić się na jeździe to myśli o bólu.Może za rok będzie lepiej to pierwsza moja Mazovia w prawie całym jej cyklu,jak będę znał trochę już trasy to i może inaczej się będzie jeździło!
Marathon Mazovia MTB Radom
-
DST
53.00km
-
Teren
53.00km
-
Czas
02:30
-
VAVG
21.20km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny start w maratonie.Do Radomia wybraliśmy się we czterech:ja,Rafał,Czarek i Janek.Start z lotniska,na rozgrzewkę przejażdzka po pasie startowym.Miało być płasko i w rzeczywistości tak było.Na początku jechało mi się bardzo dobrze,na 12 km wyprzedzam Rafała,mówi że mu dziś ciężko idzie.Jak się później okazało defekt tylnego napędu i powrót na start z buta.W połowie dystansu dają znać o sobie bóle karku i drentwieją ręce,postój na drugim bufecie.Końcówka trasy dobrze pojechana,szybko i z wyprzedzeniem paru zawodników.Do końca satysfakcji nie mam bo myślałem że awansuje do 7 sektoru a ja cały czas kotwice mam zarzuconą w 8!!!
Trening KPN
-
DST
33.00km
-
Teren
33.00km
-
Czas
01:40
-
VAVG
19.80km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś jak co niedziela trening razem z Rafałem.Pojechaliśmy przez groble na Zamczysko,póżniej prawie do Granicy i powrót zielonym przez Górki do Roztoki i z tamtąd czerwonym przez Julinek do Leszna.Po powrocie mycie rowerku,dokręcenie i smarowanie kasety,łańcucha!
Marathon Mazovia MTB Józefów
-
DST
44.00km
-
Teren
44.00km
-
Czas
02:26
-
VAVG
18.08km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś po dłuższej przerwie kolejny start w Mazovi.Jedziemy we trójkę z Damianem i Czarkiem,generalnie mało Dampersów dziś na starcie.Do Józefowa docierają tylko Janek,Marek i bracia Łukasz z Darkiem.Pogoda zapowiada się jak w sam raz do jazdy nie za ciepło,pochmurno ale gdzie niegdzie przebija się słonko.O 10:30 razem z Darkiem stajemy w 8 sektorze przy samej taśmie.Przed wyjazdem na maraton Rafał straszył że w Józefowie dużo piachu i jest ciężko-także mała obawa przed startem!Godzina 11:00 start,Darek ruszył do przodu,ja powoli dobijam do czołówki i przed wjazdem do lasu Darek jest pierwszy a ja czwarty.Pierwsza górka i piach ale daje sobie z nią rade bokiem.Za chwile na boku stoi Darek poprawia łańcuch,pytam czy jest ok-odpowiedź twierdząca,jadę dalej.Trasa bardzo fajna,cały czas przez las,parę podjazdów mi się podoba,piachu wcale nie tak dużo a jak jest to jakoś sobie z nim radzę przejeżdzając bokiem.Na 25 km wyprzedza mnie Darek,przez jakiś czas trzymam się za nim ale później odjeżdza.Jedzie mi się super tylko niestety dają o sobie znać plecy-skutek nie częstego jeżdzenia na rowerze w ostatnim czasie.Co jakiś czas muszę się wyprostować na rowerze co nie ułatwia jazdy.Końcówka króciutko po asfalcie,jadę ile mam sił,wyprzedzam ze trzy osoby.Meta!!!
Palmiry
-
DST
40.00km
-
Teren
40.00km
-
Czas
02:23
-
VAVG
16.78km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś skoczyliśmy z Rafałem do Palmir.Początkowo mieliśmy jechać do Modlina na Mazovie XC poobserwować Czarka jak mu idzie ale niestety za długo by nam to zajeło czasu a tu przecież niedziela,rodzina w domu i trzeba jakiś wspólny spacer zaliczyć!Pojechaliśmy przez górki do Roztoki i z tamtąd zielonym,skrótem do Palmir.Chwila odpoczynku i powrót czerwonym,żółtym i znowu czerwonym.Pod koniec zaczęły mnie łapać skurcze a to oznaka nie jeżdzenia od dłuższego czasu na rowerze a szczególnie w terenie.
Powązki
-
DST
20.00km
-
Teren
8.00km
-
Czas
00:49
-
VAVG
24.49km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś po dłuższej przerwie spowodowanej urazem stawu skokowego lekka przejażdzka terenowo-szosowa.Najpierw przez Marianów,Korfowe do Powązek,miejscami strasznie piaszczysto aż stawałem w miejscu.Wyskoczyłem na asfalt w stonę Kampinosu a potem skręt na Gawartową Wolę przez Czarnów do domu.Po nowym asfalcie w Gawartowej i Czarnowie aż miło jechać.Na koniec zajazd do Czarka i krótka pogawędka.

