Czerwiec, 2010
| Dystans całkowity: | 183.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 07:14 |
| Średnia prędkość: | 25.30 km/h |
| Liczba aktywności: | 5 |
| Średnio na aktywność: | 36.60 km i 1h 26m |
| Więcej statystyk | |
Wieczorem do Łaz
-
DST
36.00km
-
Czas
01:30
-
VAVG
24.00km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wieczorna wyprawa w silnej grupie: Kasia, Rafał, Czarek i ja.Kierunek tradycyjnie asfaltem na Gawartową Wole. Dojechaliśmy do Podkampinosu i tutaj Kasia z Rafałem zawrócili do domu a my z Czarkiem pomkneliśmy do Łaz, chwila przerwy na picie i powrót.Trochę chłodno ale intensywna jazda trochę ogrzała.
Do pracy
-
DST
69.00km
-
Czas
02:45
-
VAVG
25.09km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
W końcu udało pojechać rowerem do pracy. Z zamiarem tym zbierałem się już od kilku tygodni ale nie pozwalała pogoda. Teraz w końcu się udało, aura sprzyja i parę kilometrów przygotowawczych po najbliższej okolicy udało się zrobić przed tą wyprawą.Trasa: Leszno-Borzęcin-Lipków-Izabelin-Mościska-Warszawa.Później po pracy do załatwienia sprawa i wieczorkiem powrót do domku tą samą trasą co rano.
Południowa jazada
-
DST
27.00km
-
Czas
01:00
-
VAVG
27.00km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś start samotnie w południe, myślałem że będzie bardziej gorąco ale wiaterek skutecznie chłodził. Założyłem sobie że będę jechał 30 min w tempie 25 km/h ale udawało się utrzymywać większą prędkość.Trasa Leszno-Gawartowa Wola-Bramki i powrót troszkę szybszym tempem.
Wieczorna jazda
-
DST
25.00km
-
Czas
00:58
-
VAVG
25.86km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
W dzień nie mogłem się zebrać i wieczorem razem z Rafałem udało się. Trasa Leszno-Gawartowa Wola-Podkampinos i powrót.
Jazdy czas zacząć
-
DST
26.00km
-
Czas
01:01
-
VAVG
25.57km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po dłuuuugim lenistwie zimowo-wiosennym w końcu udało się zebrać siły i znaleźć motywacje i czas na jazdę.Mam nadzieję że będzie to udawało się robić częściej a nie tylko zakładać teoretycznie. Asfaltem do Czarnowa przez Wawrzyszew do Błonia i powrót tą samą trasą z zachaczeniem o Marianów. Może i mógłbym w dniu dzisiejszym przejechać więcej ale jakoś zabrakło pomysłu na trasę. Samopoczucie w trakcie i po jeżdzie dobre!!!

