robix prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2010

Dystans całkowity:140.00 km (w terenie 35.00 km; 25.00%)
Czas w ruchu:05:38
Średnia prędkość:24.85 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:35.00 km i 1h 24m
Więcej statystyk

KPN

  • DST 42.00km
  • Teren 30.00km
  • Czas 01:54
  • VAVG 22.11km/h
  • Sprzęt KROSS
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 sierpnia 2010 | dodano: 30.08.2010

Dziś od dłuższego czasu wspólna jazda z Rafałem i Czarkiem.Najpierw niebieskim przez groblę do Górek,później asfaltem przez Starą Dąbrowę do Sowiej Woli i Wierszy a następnie żółtym szlakiem do Leszna.Założyłem nogawki,długą bluzę i kamizelkę która wraz z przebywanymi kilometrami była zbędna.Bardzo fajna jazda,byle częściej.



Stare Babice

  • DST 39.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 26.90km/h
  • Sprzęt KROSS
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 sierpnia 2010 | dodano: 18.08.2010

Dziś musiałem załatwić sprawę w Babicach,więc wybrałem sie rowerem-przyjemne z pożytecznym.Trasa przez Zaborów-Borzęcin drogą nr 580 a póżniej już wdłuż drogi rowerówką przez Wojcieszyn-Koczargi-Zielonki-Stare Babice.Powrót tą samą trasą.Muszę stwierdzić że u nas jednak kultury jazdy to nie ma,stają samochodami na ścieżce jak chcą,łażą też jak chcą!!!



Asfalcik

  • DST 29.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:07
  • VAVG 25.97km/h
  • Sprzęt KROSS
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 sierpnia 2010 | dodano: 13.08.2010

Dziś jazda jak ostatnio tylko w drugą stronę.Leszno-Marianów-Czarnów-Wawrszyszew-Błonie-Radzików-Wąsy-Białutki-Leszno.Były momenty że pod wiatr szło ciężko ale zaraz później było z wiatrem i jechało się przyjemnie.



Błonie

  • DST 30.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 25.71km/h
  • Sprzęt KROSS
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 sierpnia 2010 | dodano: 05.08.2010

Dziś po lipcowym lenistwie czas na kolejną jazdę. Trasa przez Białutki,Radzików,Błonie i powrót przez Wawrzyszew,Czarnów i do domu. W Radzikowie zaliczyłem niezłą glębę - chciałem przejechać przez "śpiącego policjanta" bokiem przy chodniku, jakoś mnie ściągneło na krawężnik, ręce na rogach także nie zdążyłem nawet złapać za hamulce i gleba,przyłozyłem kolanem. Wstaje patrzę czy przerzutka cała jest ok, kierownica skręcona o 90 stopni-klucz,prostowanie udało się, reszta sprzętu w rowerze też działa bez zarzutu.Kolano nieźle zdarte i trochę boli ale udało się przejechać całą zaplanowaną trasę!