Wrzesień, 2009
| Dystans całkowity: | 130.00 km (w terenie 130.00 km; 100.00%) |
| Czas w ruchu: | 06:36 |
| Średnia prędkość: | 19.70 km/h |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 43.33 km i 2h 12m |
| Więcej statystyk | |
Marathon Mazovia MTB Radom
-
DST
53.00km
-
Teren
53.00km
-
Czas
02:30
-
VAVG
21.20km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny start w maratonie.Do Radomia wybraliśmy się we czterech:ja,Rafał,Czarek i Janek.Start z lotniska,na rozgrzewkę przejażdzka po pasie startowym.Miało być płasko i w rzeczywistości tak było.Na początku jechało mi się bardzo dobrze,na 12 km wyprzedzam Rafała,mówi że mu dziś ciężko idzie.Jak się później okazało defekt tylnego napędu i powrót na start z buta.W połowie dystansu dają znać o sobie bóle karku i drentwieją ręce,postój na drugim bufecie.Końcówka trasy dobrze pojechana,szybko i z wyprzedzeniem paru zawodników.Do końca satysfakcji nie mam bo myślałem że awansuje do 7 sektoru a ja cały czas kotwice mam zarzuconą w 8!!!
Trening KPN
-
DST
33.00km
-
Teren
33.00km
-
Czas
01:40
-
VAVG
19.80km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś jak co niedziela trening razem z Rafałem.Pojechaliśmy przez groble na Zamczysko,póżniej prawie do Granicy i powrót zielonym przez Górki do Roztoki i z tamtąd czerwonym przez Julinek do Leszna.Po powrocie mycie rowerku,dokręcenie i smarowanie kasety,łańcucha!
Marathon Mazovia MTB Józefów
-
DST
44.00km
-
Teren
44.00km
-
Czas
02:26
-
VAVG
18.08km/h
-
Sprzęt KROSS
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś po dłuższej przerwie kolejny start w Mazovi.Jedziemy we trójkę z Damianem i Czarkiem,generalnie mało Dampersów dziś na starcie.Do Józefowa docierają tylko Janek,Marek i bracia Łukasz z Darkiem.Pogoda zapowiada się jak w sam raz do jazdy nie za ciepło,pochmurno ale gdzie niegdzie przebija się słonko.O 10:30 razem z Darkiem stajemy w 8 sektorze przy samej taśmie.Przed wyjazdem na maraton Rafał straszył że w Józefowie dużo piachu i jest ciężko-także mała obawa przed startem!Godzina 11:00 start,Darek ruszył do przodu,ja powoli dobijam do czołówki i przed wjazdem do lasu Darek jest pierwszy a ja czwarty.Pierwsza górka i piach ale daje sobie z nią rade bokiem.Za chwile na boku stoi Darek poprawia łańcuch,pytam czy jest ok-odpowiedź twierdząca,jadę dalej.Trasa bardzo fajna,cały czas przez las,parę podjazdów mi się podoba,piachu wcale nie tak dużo a jak jest to jakoś sobie z nim radzę przejeżdzając bokiem.Na 25 km wyprzedza mnie Darek,przez jakiś czas trzymam się za nim ale później odjeżdza.Jedzie mi się super tylko niestety dają o sobie znać plecy-skutek nie częstego jeżdzenia na rowerze w ostatnim czasie.Co jakiś czas muszę się wyprostować na rowerze co nie ułatwia jazdy.Końcówka króciutko po asfalcie,jadę ile mam sił,wyprzedzam ze trzy osoby.Meta!!!

